Był to mąż "postawy ogromnej z płowym wąsem, płowymi włosami, twarzą dziobatą i jednym okiem barwy żelaza", na twarzy zaś miał pozostałości po ospie. Miał także mocne ręce i nogi. Po okaleczeniu przez Krzyżaków w ciągu bardzo krótkiego czasu ogromnie się postarzał, wychudł i zniedołężniał. Miał długie, siwe włosy opadające na ramiona i sięgającą do pasa brodę. Nie miał wtedy prawej dłoni, pozbawiono go języka i był niewidomy. Jurand był jednooki gdyż stracił oko podczas walki. Był bardzo zręczny i silny, był także mężny a zarazem groĽny.
Jurand był gwałtowny i niepohamowany w gniewie, gwałtownie reagował przy Krzyżakach a szczególnie gdy Danusi groziło niebezpieczeństwo. "Szalony Jurand obtarł lewą ręką krew z twarzy, aby nie ćmiła mu wzroku, zebrał się w sobie-i rzucił się na cały tłum. W sali rozległy się znów jęki, szczęk żelaza i przeraĽliwe głosy mordowanych mężów". Był samotnikiem, najchętniej przebywał w Spychowie. Uśmiechał się tylko w obecności Danusi, nie był rozmowny.
Był bardzo odważny ponieważ poszedł sam do Szczytna aby odzyskać córkę z rąk Krzyżaków. Był mściwy, prześladował Krzyżaków z śmierć żony i porwanie córki. Charakteryzował się wytrwałością kiedy Krzyżacy rzucali na niego obelgi a on cierpliwie czekał aż zostanie wpuszczony do zamku. "W sercu Juranda zrodziło się nowe, niesłychanie gorzkie a nie znane mu dotychczas uczucie upokorzenia". Był także wytrzymały na ból i mróz kiedy jako jedyny przeżył zamieć śnieżną pod Ciechanowem lub jak nie umarł mimo nie opatrzonych ran. Bardzo kochał córkę, był człowiekiem wrażliwym, kiedy długo jej nie widział tęsknił za nią, znosił największe upokorzenia w imię miłości do córki. Po okaleczeniu przez Krzyżaków jego uczucia do Danusi uległy nasileniu. Był człowiekiem honoru, znał i przestrzegał praw rycerskich jak każdy szanujący się rycerz. Jego spryt i przebiegłość odznaczały się gdy zastawiał pułapki na Krzyżaków. Był bardzo troskliwy i opiekuńczy w stosunku do Danusi. Po okaleczeniu był ta!
kże litościwy kiedy wypuścił Zygfryda na wolność i stał się pokorny. Wierzył w boga bezgranicznie.
Wygenerowano: 2003-03-18