Dzisiaj jest 26 Maj imieniny obchodzi: Filip, Paulina, Marianna
> Strona główna
Szukaj ściągi
Szukanie zaawansowane | Dodaj prace

Temat: Człowiek wobec odpowiedzialności – na podstawie rozprawy Romana Ingardena „O odpowiedzialności i jej podstawach ontycznych”.

 Odpowiedzialność jest stanem pewnej powinności, z odpowiedzialnością niewątpliwie wiążą się też wartości pozytywne i negatywne. Gdyby nie było żadnych wartości czy to pozytywnych, czy negatywnych oraz istniejących między nimi związków bytowych i określenia, wtedy wcale nie mogłaby istnieć żadna odpowiedzialność. Samo istnienie wartości pozwala skierować na sprawcę czynu odpowiedzialności za to co zrobił, jest to też warunek możliwości uwolnienia sprawcy od ciężaru odpowiedzialności. Również odpowiedzialne działanie nie miało by sensu, gdyby się w nim nie liczono z wartościami. Ograniczona do pewnego kręgu dostępność i osiągalność pewnych wartości (np. wolności dla człowieka) przede wszystkim nie powinna być sprowadzona do historycznie zmiennego uznania tych wartości, a to zmienne uznanie nie może być użyte jako argument za tym, że te wartości w ogóle nie istnieją i są tylko fenomenem, kaprysem pewnych ludzi. Kto uważa wartości za historycznie uwarunkowane obłędne fikcje ludzkości, musi się pogodzić z tym, że właśnie przez to zaprzecza możliwości wszelkiej odpowiedzialności, a w konsekwencji musi także zrezygnować z domagania się, by człowiek podejmował odpowiedzialność.
Gdy popełniamy czyn który realizuje wartości pozytywne lub negatywne stajemy się za niego odpowiedzialni, nawet po jego popełnieniu jesteśmy ciągle za niego odpowiedzialni dopóki nie odciążymy się od niego. Ciężar odpowiedzialności jaki sprawca czuje na swoich barkach może być różny, może go wcale nie czuć lub przyzwyczaić się do niego, może również być nie do zniesienia dla sprawcy.
Ta odczuwalność, siła z jaką sprawca będzie czuł odpowiedzialność jest określana przez naturę i wartość czynu, naturę i wartość wyniku tego czynu, oraz przez stanowisko sprawcy i jego konsekwencji.
Aby odpowiedzialność mogła być przenoszona przez sprawcę, a także zdjęta z niego, musi zachodzić identyczność sprawcy, zwłaszcza jego osobowego bytu, pomimo wszystkich przemian, które tymczasem dokonują się w nim, i musi być tak długo zachowana, aż zostanie zdjęta odpowiedzialność. Identyczność ciała człowieka jest niezbędna dla identyczności osoby i konieczna dla ponoszenia odpowiedzialności, identyczność ta musi być głęboko zakorzeniona w danej osobie.
Czyn za który czyniący ma być odpowiedzialny musi się wydarzyć w rzeczywistym świecie, popełniony przez rzeczywistego człowieka, bowiem samo przeżywanie jakiegoś działania które się nie dokonało w ogóle nie wystarczy aby sprawca ponosił odpowiedzialność. Jedynie realny czyn może się przełożyć na odpowiedzialność dla sprawcy. Tylko jeśli uważa się człowieka, a w szczególności jego duszę i osobę za realny przedmiot, który ma specjalną formę jest możliwe spełnienie postulatów odpowiedzialności.
Osoba która ma być odpowiedzialna za swoje czyny musi być wolna w swoich decyzjach i czynach. Człowiek podczas działania musi być systemem względnie niezależnym, izolowanym, na który nie wpływa zbyt mocno otaczająca go rzeczywistość. Działanie rzeczywistości, otoczenia na osobę musi być odpowiednio wyważone, tak aby jednostka mogła samodzielnie podejmować decyzje, ewentualnie czerpiąc troszkę z otoczenia. Jeśli otaczająca rzeczywistość zbyt mocno wpływa na człowieka to nie jest on wolny, i jednocześnie nie może w pełni odpowiadać za swoje czyny. Koncepcja człowieka jako względnie izolowanego systemu mówi że człowiek realizuje własne, niezależne od świata zewnętrznego działanie, które jest przyczynowo uwarunkowane w samym człowieku.
Ponoszenie odpowiedzialności automatycznie nakłada się na tego kto popełnia czyn jakiegoś rodzaju. Jesteśmy po prostu odpowiedzialni za to zrobiliśmy, czy tego chcemy czy nie. Wzięcie odpowiedzialności jest rzeczywistym aktem, prowadzi do gotowości wewnętrznej, jest jednym z wymogów do tego aby odciążyć sprawcę. Branie i ponoszenie odpowiedzialności leży w gestii sprawcy, natomiast pociągnąć do odpowiedzialności może przebiegać niezależnie od czyniącego i ma wywołać określone zmiany u sprawcy. Oczywiście takie pociąganie do odpowiedzialności musi być uzasadnione, trzeba udowodnić że czyn został dokonany przez określoną osobę, i czy rzeczywiście został popełniony. Człowiek ponoszący odpowiedzialność musi być świadom tego co uczynił. Sprawca jest odpowiedzialny za jakieś zachowanie się i za wynik tegoż właśnie zachowania. Jeśli osoba już zna naturę własnego postępowania i nie identyfikuje się z nim to i tak jest za nie odpowiedzialna, i to tym bardziej jeśli już czuje ciążącą na sobie odpowiedzialność a mimo wszystko kontynuuje swoje negatywne postępowanie. Bardzo istotny jest stopień świadomości popełnianego czynu, niejednokrotnie można dowiedzieć się z różnych mediów, że podczas rozprawy sądowej kluczową sprawą jest zbadanie stopnia świadomości sprawcy czynu, i jest to podstawowy warunek odpowiedzialności. Jednak pewne działania nie są takie proste, są skomplikowanymi, długimi procesami. Dlatego postulat iż działanie za które ma się być odpowiedzialnym musi być w pełni świadome należy spełniać ostrożnie, dostosować do okoliczności działania i jego natury. Natura czynu wydaje się być najważniejszym kryterium rozstrzygającym o odpowiedzialności za czyn. Przecież nie każde pozytywne lub negatywne działanie pociąga za sobą odpowiedzialność, np. jedzenie jest niewątpliwie pożyteczne dla jedzącego, utrzymuje go przy życiu, ale przecież nie prowadzi do zasługi jedzącego, ani do jego winy. Dopiero gdy jedzący zabiera głodującemu jedzenie to jest on już za to odpowiedzialny.
Sprawca odpowiada jedynie za własne czyny, własne czyny to takie które wychodzą wprost z umysłu tej osoby, mają w nim swój prawdziwy początek, i kiedy umysł góruje nad dokonaniem tworzącego się z niego działania, kieruje nim, utrzymuje decydujący wpływ. Jednak nie w każdej sferze swoich działań człowiek może podejmować własne, wolne decyzje, a zatem nie jest zupełnie swobodny, niektóre decyzje są wymuszone z zewnątrz.
Niekiedy zachodzi wspólna, dzielona odpowiedzialność, dzieje się ona wszędzie gdzie decyzje podejmowane są wspólnie z innymi ludźmi. Każdy robi sam to co robi, ale działanie jest dostosowane do zachowania innych. Więc odpowiedzialność wspólnoty jest podzielona na poszczególnych jej członków, którzy we własnym zakresie są współodpowiedzialny, a w pełni odpowiedzialna jest cała wspólnota.
Pasywne przyzwolenie wiąże się również z odpowiedzialnością, tam gdzie istnieje chociaż ślad przyzwolenia i możliwość interweniowania sprawca jest odpowiedzialny za to co się dzieje. Natomiast tam gdzie wszystko jest wymuszone i nie ma żadnej możliwości przyzwolenia i interweniowania w przebieg zdarzeń – odpowiedzialność danego człowieka znika. Osoba jest najbardziej odpowiedzialna gdy czyn jest podjęty i spełniony zupełnie świadomie, z zamiarem i całkowitą stanowczością umysłu.
Często sprawca podejmuje odpowiedzialność za własny czyn, uznaje obciążenie własnej osoby przez swoje przewinienie. Zaczyna robić kroki, które mają zadośćuczynić za jego postępowanie. Najczęściej odpowiedzialność jest brana za pozytywne czyny, co jest zupełnie zrozumiałe, taka odpowiedzialność wiąże się z dobrymi skutkami. Nie branie odpowiedzialności za złe czyny wiąże się z nową winą, za którą jest odpowiedzialny. Wzięcie odpowiedzialności za swoje złe czyny osłabia je lub całkowicie z nich rozgrzesza.
Jeżeli ktoś zostawia wszystko, pozwala aby wydarzenia toczyły się własnym rytmem, chociaż może mieć na nie wpływ – również ponosi odpowiedzialność za ich złe rezultaty. Przecież jeśli ktoś np. widzi na ulicy jak jakiś przestępca rabuje przechodnia, i wcale na to nie reaguje, nie wzywa pomocy – to jest za skutki tego rabunku niewątpliwie współodpowiedzialny.
Kwestia odpowiedzialności jest bardzo skomplikowana, wiele spraw sądowych zostało rozbitych o odpowiedzialność, świadomość sprawcy. Często odpowiedzialności sprawcy nie da się udowodnić, kiedy się wypiera, lub np. udaje niepoczytalnego – bo przecież człowieka nieświadomego, niesprawnego umysłowo skazać nie możemy za jego czyny. Granice między odpowiedzialnością zbiorową i jednostkową są często pozacierane, dlatego jeszcze wielu uczonych będzie łamać sobie nad tym głowę.
BIBLIOGRAFIA

• R. Ingarden, Książeczka o człowieku, wydaw. Literackie, Kraków 1972r

• Wiki - Wikipedia, wolna encyklopedia - pl.wikipedia.org


Wygenerowano: 2006-11-24

Dodaj pracę
Przybornik

przedmiot:
humanistyczne
zakres:
filozofia
autor pracy:
Fred

data dodania:
2006-11-24

średnia ocena:
6
Oceń:

przedmioty

  powrót na index

Wersja_tekstowa Drukuj prace Zapisz prace Dodaj prace

szukaj prac

Zaawansowane
Linki
Statystyki
Szukaj | Powrót | Do góry Copyright © 2003 - 2006 | Wszelkie prawa zastrzeżone | Reklama | Kontakt