| Dzisiaj jest 26 Maj imieniny obchodzi: Filip, Paulina, Marianna |
| > Strona główna |
|
Temat: Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert - wielcy współcześni moraliści
![]()
Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert - wielcy współcześni moraliści. Literatura współczesna często bywa nazywana "literaturą katastroficzną", znaczy to, że przedstawia ona zagrożenia, jakie niesie z sobą cywilizacja i neguje wartość sztuki. Sądy te są uzasadnione, ale nie mogą się one odnosić do całej literatury. Nie wszyscy twórcy współcześni są "katastrofistami", nie wszyscy piszą o upadku wartości moralnych i niebezpieczeństwach rozwoju techniki cywilizacyjnej. W poezji polskiej po zakończeniu wojny, pojawił się kierunek artystyczny określany mianem "neoklasycyzmu", którego przedstawiciele podjęli próbę połączenia twórczości własnej z tradycją literatury europejskiej. Należeli do nich między innymi Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert, poeci najbardziej, moim zdaniem, zasługujący na nazwanie wybitnymi. Są oni wielkimi, polskimi moralistami. Obaj, Herbert i Miłosz, nadają swojej twórczości charakter indywidualny. Ma ona stanowić formę dialogu pomiędzy autorem, a czytelnikiem, ma prowokować, zmuszać do myślenia. Nawiązują dialog nie tylko z czytelnikiem swej poezji, ale z tradycją, kulturą, z jej wartościami i wzorcami. Dlatego też nie czyta się tej poezji łatwo, nie każdy posiada odpowiednie przygotowanie. Wymaga ona, sądzę, pewnej dojrzałości od czytelnika. Oto niektóre tytuły poznanych przeze mnie utworów Herberta: "Nike, która się waha", "Apollo i Marsjasz", "U wrót doliny", "Pieśn o bębnie", "Potęga smaku". Wszystkie wiążą się z tradycją europejską, starożytną i nowożytną. Aby je zinterpretować należy wpierw zapoznać się z mitami starożytnymi, wiedzieć kim była Nike, kim był Apollo i co w Biblii znaczy "dolina". Wysiłek ten się opłaca. Współczesność czytana poprzez przeszłość, staje sie bardziej zrozumiała. Dialog Herberta i Miłosza z tym, co minęło, wyrasta z dążenia do lepszego poznania rzeczywistosci obecnej. Człowiek jest dla nich przede wszystkim istotą zwiazaną z kulturą cywilizowaną w głębokim sensie tego słowa. Stąd zrozumiała wydaje się potrzeba ciągłego sięgania do dziedzictwa kulturowego wieków minionych. Tylko w ten sposób stajemy się naprawdę ludźmi, to znaczy członkami wielkiej społeczności ludzkiej, dziedzicami tamtej kultury. Dorobek myślowy jednego narodu, jednego człowieka, z czasem staje się udziałem wszystkich. Uświadamiając sobie ogromną wartość tego, czego dokonano przed nami, związek pomiędzy tym, co było kiedyś, a tym co jest dzisiaj, odnajdujemy własne korzenie, własną tożsamość. Wydaje mi się, że poezja Herberta i Miłosza, przez takie właśnie przedstawienie rzeczywistości, przez szczególne rozumienie roli literatury, przywraca sztuce poetyckiej jej, utracone po wojnie, znaczenie, jej doniosłość. W najwybitniejszym osiągnięciu artystycznym Herberta, "Pan Cogito", cyklu lirycznym kontynuowanym do chwili obecnej, tytułowy bohater próbuje odnaleźć własne miejsce, miejsce człowieka w odwiecznym dramacie, jakim okazuje się jego trwanie w historii, kulturze, świecie. Pan Cogito mówi o największych wartościach warunkujących nasze człowieczeństwo. Są to wartosci powodujące, że jesteśmy godni, aby nazywano nas ludźmi. Wartościami tymi według niego są: godność, odwaga i wierność wyznawanym zasadom. Jednak postawa ta nie przynosi żadnych korzyści, jest po prostu mało popularna. Człowiek żyjący zgodnie z zaleceniem Pana Cogito, to człowiek, który stoi na z góry przegranej pozycji. Jednak ostatnie zdanie wskazuje na konieczność pozostania konsekwentnym w swym wyborze. Aby zachować czlowieczeństwo oraz swoją godność, nie wolno się ugiąć ani poddać. Stąd wynika właśnie ostatnie wezwanie stanowiące o przesłaniu moralnym i etycznym wiersza: "Będę wierny. Idę". Dobitnym przykładem inspiracji biblijnej w twórczości Zbigniewa Herbarta jest wiersz "U wrót doliny". Punktem wyjścia do rozważań filozoficznych jest zapowiedź sądu ostatecznego. Zgromadzeni w dolinie ludzie przeżywają tragedię, bo okazuje sie, że "bedziemy zbawieni osobno" i wszystko, co miało jakieś znaczenie w naszym życiu, pozostawić musimy "u wrót doliny". Sceny rozgrywające się w dolinie, można porównać do wydarzeń z obozów koncentracyjnych, z tym jednak, że funkcję oprawców bezwzględnie strzegących przepisów, pełnią aniołowie. Wiersz jest filozoficzną refleksją o samotności człowieka w chwilach trudnych i ostatecznych. Moralistyczny aspekt poezji Herberta zawiera w sobie pewnego rodzaju heroizm. Heroizm ten wynika z przyjęcia pewnej etyki, która nakazuje stawanie po stronie skrzywdzonego, zarazem przyznaje rację zwyciężonemu. W wierszu zatytułowanym "Apollo i Marsjasz", Apollo - zwycięzca pojedynku, ma "sztuczne nerwy", pozbawiony zostaje cech ludzkich. Jego sztuka co prawda zasługuje na miano doskonałej, ale też nieludzkiej. Mitologiczne wydarzenia, jakim był pojedynek gry na instrumentach, rozgrywany między bohaterami tytułowymi tego wiersza, staje się punktem wyjścia do rozważań na temat sztuki. Klasycyzm, czy realizm? To odwieczne pytanie. Klasycyzm reprezentuje w utworze Apollo, natomiast realizm uczuć w swej grze - Marsjasz. Czy sztuka ma zachwycać pięknem, harmonią i ładem, czy też powodować, że "skamienieje słowik"? Czy taka sztuka może służyć ludziom? Nieco innymi utworami Zbigniewa Herberta są: "Pieśń o bębnie" i "Potęga smaku". W pierwszym poeta określa swój stosunek do komunizmu w Polsce. Odejście fletów, trąbek i skrzypiec to zubożenie świata o to, co piękne i subtelne. Bęben, symbol dyktatury i przemocy dominuje nad innymi, delikatniejszymi instrumentami. Obraz ten wywołuje skojarzenia z totalitaryzmem, jego hasłami, pochodami i manifestacjami organizowanymi pod przymusem. Drugi wiersz - "Potęga smaku" ma podobny charakter. Poeta odpowiada na pytanie dlaczego nie poparł komunizmu. Powodem był "dobry smak, poczucie estetyki". Komunizm, to zdaniem poety śmierdzący spirytusem "samogonny Mefirto w leninowskiej kurtce". Komunistom udało się spartaczyć nawet piekło, które utożsamiali z "mokrym dołem ... morderców barskich". Nie umieli nawet poprawnie mówić, a chcieli panować nad światem, ich prostactwo, grubiaństwo, prymitywizm, odstręczało od siebie tak bardzo, że byli tacy, którzy odwracali się od nich nawet za cenę głowy. Drugi wielki, polski moralista, obok Herberta, to Miłosz. To on napisał opublikowaną w Paryżu, w 1953 roku książkę, która stanowi do dnia dzisiejszego jedno z najpoważniejszych rozpoznań mechanizmu zniewolenia kultury przez system totalitarny - "Zniewolony umysł". Jednak jej problematyka odczytywana była w rozmaity sposób. Po decyzji opuszczenia przez autora kraju, krytyka polska uznała utwór za antykomunistyczny i traktowała go jako paszkwil na niektórych prozaików i poetów. W centrum zainteresowania książki, znajdują się cztery rozdzały poświęcone kolejno biografiom polskich pisarzy. Alfa to Jerzy Andrzejewski, Beta - Tadeusz Borowski, Gamma to Jerzy Putrament, a Deltą jest Konstanty Ildefons Gałczynski. Są to pisarze, którzy w owym czasie oddali swoje pióra "nowej wierze". "Zniewolony umysł" to esej o wcześniej wymienionych intelektualistach, o ich problemach ideowych i moralnych, o ich nowej sytuacji wobec innej niż zwykle rzeczywistości, wobec stosunków między artystą, a władzą w stalinowskim modelu zarządzania kulturą. Pisarze ci prezentuja bardzo różne postawy, których przyczyną były: strach, chęć kariery, próżność, upadek moralny, pragnienie bezpieczeństwa, pieniądz. Książka Miłosza mówi o zniewoleniu umysłu, ducha i o zniewoleniu osoby ludzkiej w trzech płaszczyznach: pragnieniu prawdy, dążeniu do szlachetności i dążeniu do miłości. Czesław Miłosz i Zbigniew Herbert - to bezspornie, według mnie, najwięksi współcześni moraliści. Ich twórczość jest przez jednych lubiana, przez innych "rzucana w kąt". Mnie osobiście fascynuje w niej jej forma - jasna i przejrzysta. Utwory Milosza i Herberta są bardzo doniosłe w swej problematyce, mają intelektualny i filozoficzny charakter, traktując czytelnika jak równorzędnego partnera dialogu. To tylko niektóre zalety ich twórczości. Chociaż Miłosz pyta "Gdzież jest poeto, ocalenie? Czy coś ocalić może ziemię?" wydaje mi się, że szukać można tego ocalenia jedynie w poezji. Wygenerowano: 2006-05-03 |
Dodaj pracę
![]() Przybornik
![]() przedmiot: polskizakres: wspolczesnoscautor pracy: anonimdata dodania: 2006-05-03średnia ocena: 1.08
![]() szukaj prac
Linki
![]() Statystyki
![]() |