| Dzisiaj jest 26 Maj imieniny obchodzi: Filip, Paulina, Marianna |
| > Strona główna |
|
Temat: Wpływ totalitaryzmu na psychikę człowieka w utworach Grudzińskiego
![]()
Obraz życia w sowieckim lagrze w "Innym świecie" Gustawa Herlinga - Grudzińskiego. Problemy moralne. Gustaw Herling - Grudziński to współczesny polski pisarz mieszkający we Włoszech. Jako więzień sowieckiego obozu zapoznał się z totalitarnym systemem sowieckim. Obóz sowiecki byl zlokalizowany w niedostępnych rejonach Rosji. Więźniowie pracowali przy wyrębie lasu, w kopalniach, przy rozładunku żywności. Praca prowadziła do biologicznego wyniszczenia, wykonywano ją w urągających zdrowiu i bezpieczeństwu warunkach. Przy wyrębie lasów zatrudniano również kobiety. Innym zródłem wyniszczenia niż praca był głód. Więźniów dzielono na tzw. kotły. Mieli wyznaczone normy żywieniowe. Najwięcej dostawali ci którzy wykonywali ponad 125% normy, najmniej mieszkańcy trupiarni - niezdolni do pracy, zchorowani, niepanujący nad własnymi odruchami. Niedożywienie powodowało choroby. Cynga i pelagra objawiały się wypadaniem zębów, strupami, utratą chęci życia. Więźniowie chorzy znajdowali się w trupiarni - baraku którego nie opuszczało sie żywym. Dla zdobycia pożywienia kobiety prostytuowały się, a więźniowie na siebie donosili. Sam Grudziński doświadczył goryczy zdrady. Przyjaciel Machapetian oskarżył Grudzińskiego o antyrosyjskie nastawienie, szpiegostwo i o spisek przeciwko sowieckiej władzy. Grudziński w opisie obozowej rzeczywistośc różni się od Borowskiego wiarą w człowieka, jego niezniszczalność. Autor przedstawił więźniów, ktorzy płacąc najwyższą ofiarę ratowali wiarę, własną godność i honor. Przykładem byl Michaił Aleksiejowicz Kostylew oskarżony o czytanie francuskich powieści wydanych przed rewolucja. Nie czuł się winny, był dumny, nie poddał się obyczajowości więziennej. Został zesłany do obozu o ostrzejszym rygorze. Nie chcąc pracować opalał potajemnie rekę nad ogniem. Zniecierpliwione kierownictwo postanowiło wysłać go na etap do następnego obozu. Kostylew popełnił samobójstwo oblewając się wrzątkiem. Nie poddały się deprawacji zakonnice. Torturowane nie zdradziły swego Boga, zostały rozstrzelane bez wyroku. Sanitariuszka Maria odrzuciła względy obozowego lekarza, który gwarantował jej bezpieczeństwo i pożywienie. Ze swoim studentem poszła na etap i zmarła przy porodzie. Anna Lwowna aby nie zwątpić znalazła ratunek w literaturze. Szukala pokrzepienia w "Zapiskach z martwego domu" Dostojewskiego, która pozwalala jej zrozumiec sens cierpienia. Zrozumiala, że Rosja była, jest i będzie umarłym domem. Sam Grudziński podjął na znak protestu 8 - dniową głodówkę i zwyciężył. "Inny swiat" opisuje ustrój prowadzący do wynaturzeń czlowieka. Obóz jest miniaturą państwa sowieckiego, gdzie panuje samowola władzy, ubezwlasnowolnienie obywateli. To państwo oparte jest na falszu i obłudzie, gdzie jednostka jest pozbawiona wszelkich praw i wolności. Gustaw Herling Grudziński „Inny świat” - obraz życia więźniów w sowieckim łagrze Sowiecki łagier miniaturą socjalistycznego państwa radzieckiego Powodem do uwięzienia może być każde błahe zdarzenie w życiu rosyjskiego obywatela np.: strzelanie po pijanemu do portretu Stalina, uczciwe wykonywanie własnej pracy. Zainteresowanie zachodnią literaturą. Może nim być obco brzmiące nazwisko, porządne buty, na które nie stać przeciętnych Rosjan. Państwo sowieckie było państwem wszechwładnym, kontrolowało zachowania ludzi, decydowało o sposobie myślenia, indoktrynowało wszystkich. Atmosfera indoktrynacji była bardzo widoczna w obozach koncentracyjnych. Każdy więzień musiał kontrolować swoje myśli, nie mógł mówić o swoich odczuciach, nie mógł ujawniać własnego krytycyzmu. Niewielu więźniów nastawionych było krytycznie do komunistycznej rzeczywistości. Wierzyli, że partia i Stalin kierują się szczęściem obywateli, a ich obecność w obozie jest absolutną pomyłką. Obóz w ich przekonaniu miał być tworem nieznanych sił, o których istnieniu Rosyjski aparat władzy nie wiedział. Ciągłe wpajanie doktryny o wyjątkowości Związku Radzieckiego owocowało donosicielstwem i zakłamaniem. Błaha uwaga więźnia będąca komentarzem krytycznym radiowych doniesień z frontu o zwycięstwach Armii Czerwonej stała się powodem jego śmierci. Sam autor przeżył wiele dramatów z powodu naiwne ufności w ludzką przyjaźń. Jego zwierzenia były wykorzystywane, znało je kierownictwo obozu. Ta nieostrożność sprawiła, że nie mógł opuścić obozu, nie mógł korzystać z praw, które przysługiwały mu jako Polakowi. Strach odciskał się tragicznym piętnem na stosunkach międzyludzkich w całej Rosji. Rodziny wyrzekły się swych ojców oskarżonych o zbrodnie przeciwko ustrojowi, których o czym wszyscy wiedzieli, nigdy nie popełnili. Komunizm zniszczył najmocniejsze związki międzyludzkie. Zniszczył przyjaźń, miłość, lojalność. Nikt za nikogo nie był odpowiedzialny, nikt na nikim nie mógł polegać. Rozbite stłamszone społeczeństwo było uległą masą nie sprawiającą żadnych kłopotów rządzącym. Taką wierną, nieszczęśliwą masą byli więźniowie w łagrach, nie buntowali się przeciwko okrucieństwu oprawców, z rezygnacją przyjmowali swój los. 3. Wiara autora w niezniszczalność moralną człowieka Podobną nieugiętą postawę reprezentowały trzy siostry, węgierskie zakonnice, które nie wyrzekły się Boga i wiary. Torturowane, głodzone a w końcu rozstrzelane ocaliły swoją godność, nie przekształciły się w niewolnice wiernie wykonujące rozkazy oprawców. Wiele więźniów szukało ucieczki od obozowego piekła w miłości. Tragiczna ale prawdziwa miłość ocaliła godność jednej z pielęgniarek. Dziewczyna ta odrzuciła względy obozowego lekarza, który kochał ją autentyczną miłością. Poszła na etap ze swoim ukochanym, choć tam, w nowym obozie jako kobietę ciężarną czekała śmierć. Ciekawą postacią ilustrującą wiarę autora w człowieka jest Marusia. Dziewczyna została zgwałcona przez okrutnego i zdemoralizowanego „urka”. Gwałt nie wywarł u niej nienawiści lecz stał się przyczyną chorobliwej namiętności do złoczyńcy. Kowal nie docenił jednak wielkiego uczucia dziewczyny, pozwolił swoim towarzyszom by dokonali na niej zbiorowego gwałtu. Wtedy w dziewczynie obudziło się sumienie. By wyrazić pogardę dla więźniów współtowarzyszy swojego losu sama zgłosiła się na etap, na wędrówkę w strasznych zimowych warunkach do innego obozu. Herling Grudziński nie jest wyznawcą zasady, że warunki życiowe człowieka usprawiedliwiają wyrządzone przez niego zła. Dobro w zrozumieniu Grudzińskiego jest zawsze dobrem, a zło jest zawsze złem. O tym przekonaniu autora świadczy opisane w „Epilogu” jego spotkanie powojenne z dawnym obozowym towarzyszem. Był nim Żyd, który przybył do Włoch by szukać u Herlinga Grudzińskiego rozgrzeszenia. Ów człowiek wydał w więzieniu swoich współtowarzyszy czterech niewinnych Niemców. Oskarżając niemieckich komunistów ocalił własne życie, doczekał się zakończenia wojny i mógł emigrować na zachód. Sumienie jednak nie dawało mu spokoju. Oczekiwał od autora gestu uściśnięcia dłoni, który po jego zwierzeniach miał być swoistym gestem rozgrzeszenia. Grudziński nie podał mu ręki, nie wyraził zrozumienia i ubolewania. Uważał bowiem, że żadne okoliczności nie usprawiedliwiają okrucieństwa czynu owego Żyda. |
Dodaj pracę
![]() Przybornik
![]() przedmiot: polskizakres: wspolczesnoscautor pracy: anonimdata dodania: 2006-05-03średnia ocena: 3
![]() szukaj prac
Linki
![]() Statystyki
![]() |